Menu Zamknij

Brutalnie Szczera Opinia o ExpressVPN 3 Miesiące Po Zakupie

Ostatnia aktualizacja: 8 lipca 2020

Recenzja ExpressVPN. Czy Warto Kupić w 2020 Roku?

Ocena: 9/10

ExpressVPN to szybki program VPN z mocnymi funkcjami prywatności i dużą liczbą serwerów. Jest bezpieczny, również do P2P i oglądania amerykańskiego Netflixa.

Od 2017 do 2018 roku, liczba osób, które posiadają program VPN wzrosła aż o 165%.

To dlatego rynek VPN w 2022 roku ma być wart aż 35 miliardów dolarów!

Dzięki VPN internauci mogą omijać blokady regionalne, odblokowywać Netflixa, czy po prostu mieć więcej prywatności online.

Trend na usługi VPN nie omija również Polski. Chcąc kupić VPN, mamy kilka opcji do wyboru. Jedną z najbardziej oczywistych jest popularny na całym świecie ExpressVPN.

Sporo osób zastanawia się, czy warto zainwestować w ten program. Aby rozwiązać ten problem, postanowiłem kupić ExpressVPN i testować go przez okrągłe 3 miesiące. Jest to wystarczająco czasu, by poznać wszystkie jego wady i zalety.

Zapraszam do recenzji ExpressVPN, w której dowiecie się wszystkiego o tym VPNie, jego wady i zalety a po przeczytaniu tej szczerej recenzji, nie będziecie mieli najmniejszych wątpliwości czy warto go kupić, czy może lepiej dać szansę innym programom.

ExpressVPN i fakty, o których mogłeś nie wiedzieć

ExpressVPN to drugi, zaraz po NordVPN najpopularniejszy VPN na świecie. Popatrzcie tylko na najczęściej wyszukiwane programy VPN na świecie w ostatnich pięciu latach. ExpressVPN jest zaznaczony na niebiesko.

Znaczna przewaga NordVPN, a i Surfshark powoli depcze po piętach.

Firma na rynku istnieje stosunkowo długo, bo od 2009 roku, co oznacza, że jest najstarsza z grona wielkie trójki VPN, do której należą jeszcze Surfshark (2018) i wspomniany wcześniej NordVPN (2012).

Szukając danych o ExpressVPN, nie mogłem doszukać się oficjalnych informacji na temat liczby klientów, lecz oficjalna strona ExpressVPN jest odwiedzana miesięcznie nawet 50 mln razy, więc można przypuszczać, że firma może mieć o 100.000-500.0000 nowych klientów na miesiąc. Można więc zakładać, że obroty firmy to grubo ponad 30 milionów dolarów, choć są to czyste przypuszczenia oparte na niepotwierdzonych informacjach.

Potwierdzona jest natomiast lokalizacja firmy, która znajduje się w Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Dość egzotycznie, ale ma to swoje uzasadnienie, o którym porozmawiamy więcej w dalszej części recenzji.

ExpressVPN to najlepszy VPN według wielu światowych redakcji. W 2018 roku został wybrany najlepszym VPNem ogólnie oraz pod względem szybkości.

Czy wszystkie te nagrody są czegoś warte i odzwierciedlają rzeczywistość? Sprawdźmy to!

Co jest fajne a co mniej w ExpressVPN?

Szybkie serwery
3000+ serwerów
Prywatność i bezpieczeństwo
Odblokowuje Netflixa USA
Support 24/7
Split tunneling
Bardzo prosty w użyciu

Cena powyżej średniej
Brak polskiego Netflixa

Czy ExpressVPN naprawdę jest taki ekspresowy?

ExpressVPN ma opinię szybkiego programu VPN. Nie tylko dlatego, że ma w nazwie słowo „Express”, lecz dlatego, że najbardziej uznane serwisy technologiczne na świecie bez przerwy umieszczają ExpressVPN w czubie, jeśli chodzi o szybkość.

Po przetestowaniu NordVPN, którego recenzję możecie zobaczyć tutaj, moje oczekiwania wobec ExpressVPN były bardzo duże. Szybkości NordVPN były naprawdę wzorowe, więc byłem pewien, że ExpressVPN nie tylko zbliży się do takich wyników, lecz również je pobije.

Szybkość VPN to ważna sprawa. Możemy się różnić w wielu kwestiach, lecz wszyscy nienawidzimy wolnej prędkości internetu. Zacinające się filmiki, wolno ładujące się obrazki, czy lagi w grach. Tego nie chcemy. A przecież wiadomo, że VPN zawsze trochę spowolni nasz internet. Pozostaje tylko kwestia jak bardzo.

Po włączeniu ExpressVPN po raz pierwszy, bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie zakładka Speed Test, która pozwala podejrzeć prędkości poszczególnych lokalizacji.

Ciekawa funkcja, choć nie sugerowałbym się nią. By zbadać faktyczną szybkość serwerów ExpressVPN, postanowiłem skorzystać z testera szybkości internetu na stronie speedtest.pl. Na początek jak zwykle sprawdziłem, jak szybkie jest moje łącze bez VPN. Oto wyniki:

Teraz uruchomiłem VPN i skorzystałem z tzw. „Smart Location”, czyli serwera, który działa w mojej lokalizacji najszybciej. Jest to sugerowany przez ExpressVPN serwer. Jestem w Polsce, lecz program połączył mnie z niemiecką lokalizacją, co mnie trochę zdziwiło. Oto wyniki prędkości z niemieckim serwerem:

Całkiem przystępne. ExpressVPN zwolnił prędkość pobierania o zaledwie 6%, opóźnienie wzrosło o 32 ms, a prędkość wysyłania zmalała nieznacznie, bo o około 8%. Zobaczmy jeszcze szybkość polskiego serwera:

Jak widać, jest on nawet delikatnie szybszy pod względem pobierania od tego, który rekomendował ExpressVPN. Wniosek jest więc taki, że ExpressVPN niepoprawnie wskazał mi najszybszy serwer w mojej lokalizacji, choć mogę wybaczyć tak delikatną różnicę. Na koniec dla porównania zbadajmy sobie jeszcze lokalizację w Wielkiej Brytanii.

Prędkość wysyłania i ping są trochę gorsze, ale prędkość pobierania nieznacznie wzrosła. Mówiąc krótko, nie widać dużej różnicy pomiędzy serwerami VPN.

Jak więc ExpressVPN wypada w starciu ze swoim największym rywalem, czyli NordVPN? Lepiej. NordVPN miał o kilka procent gorsze prędkości, lecz nie było to jego największym problemem, ponieważ w rzeczywistości nie da się odczuć tak drobnej różnicy. NordVPN miał po prostu mniej stabilne serwery, które miały znaczny ping oraz nie działały tak stabilnie i przewidywalne jak w przypadku ExpressVPN.

Oczywiście szybkość serwerów nie jest zawsze taka sama i zależy ona od wielu czynników, takich jak obciążenie serwerów, dystans do nich lub użyty protokół. ExpressVPN domyślnie ustawia protokół OpenVPN. Dlatego w stu procentach nie można się sugerować powyższymi danymi.

Pozostaje nam jeszcze kwestia ilości tych serwerów. Liczba i ich rozmieszczenie są dość ważne.

Po pierwsze dlatego, że im więcej serwerów, tym lepiej, bo gdzieś trzeba pomieścić miliony użytkowników. Po drugie, w im większe liczbie krajów te serwery są, tym więcej ludzi ma dostęp do szybkich lokalizacji niedaleko ich miejsca zamieszkania.

ExpressVPN na tę chwilę ma ponad 3000 serwerów w 94 krajach. Jest ich więc dość dużo. Oczywiście najwięcej w Europie i w Ameryce Północnej. Nie zapomniano o tym, by umieścić je w często pomijanej Afryce i na Bliskim Wschodzie, co sprawia, że ludzie na całym świecie mają serwery stosunkowo niedaleko.

Jak taka ilość serwerów wygląda w porównaniu do najpoważniejszej konkurencji ExpressVPN?

NordVPN- 5000 serwerów w 59 krajach
Surfshark- 1700 serwerów w 63 krajach
CyberGhost- 6200 serwerów w 88 krajach

ExpressVPN plasuje się gdzieś pośrodku.

Moim skromnym zdaniem, dostęp do serwerów powinien być łatwiejszy. Najlepiej, by można było to zrobić jednym kliknięciem, a nie wchodzić w menu, później w VPN Loactions, a później szukać serwera. Jednak nie jest to ogromny problem, bo serwer, który rekomenduje ExpressVPN, można włączyć za pomocą jednego kliknięcia.

W przypadku NordVPN narzekałem na czas łączenia się z serwerem, który wynosił nawet powyżej 12 sekund. Tutaj jest nieco lepiej i ze stoperem w ręku wynosi on zwykle w okolicach 7-8 sekund.

ExpressVPN to bardzo szybki VPN i nagrody, które zostały mu przyznawane, nie były na wyrost. Serwery są szybkie i gołym okiem nie można dostrzec różnicy w tym minimalnym spadku prędkości. Ponadto ma obszerną bazę lokalizacji i myślę, że usatysfakcjonuje każdego. Jeżeli poszukujesz czegoś naprawdę szybkiego, to myślę, że nie ma sensu szukać dalej. Tutaj ExpressVPN bije innych na głowę.

Czy to prawda, że ExpressVPN odblokuje każdą bibliotekę Netflixa?

Netflix i VPN to bardzo częste połączenie. Nie jest tajemnicą, że zawartość bibliotek Netflixa jest różna w zależności od kraju, w jakim go odtwarzamy. Najwięcej filmów i seriali możemy obejrzeć oczywiście w amerykańskiej wersji Netflixa i to właśnie dlatego spora rzesza osób w pozostałych częściach globu korzysta z VPN.

Jest też tak, że Netflix zmienia swoją wersję w zależności od kraju, w którym obecnie jesteśmy. Przykładowo będąc w Wielkiej Brytanii, nie obejrzymy polskiego Netflixa, tylko brytyjskiego. Wszystko to wina zapisów licencyjnych, które ograniczają wyświetlanie wielu materiałów tylko w jednym kraju i gdy przyjedziemy z polski, Netflix przełączy się nam na brytyjski.

Jednak VPN potrafi rozwiązać ten problem. Netflix decyduje jaką wersję Ci włączyć po Twoim adresie IP. Wystarczy więc, że połączymy się z serwerem kraju, którego wersję Netflixa chcielibyśmy uzyskać, a nasz adres IP zmieni się właśnie na ten kraj. Przykładowo, chcąc oglądać Netflix USA, łączymy się z serwerem USA, a chcąc oglądać polski Netflix za granicą, łączymy się z polskim serwerem. Bardzo proste i przede wszystkim działające rozwiązanie, choć nie w przypadku każdego programu VPN.

Netflix jest coraz mądrzejszy w wyłapywaniu VPNów. W związku z tym niektóre programy całkowicie nie nadają się do jego odblokowywania, ponieważ Netflix zablokował niektóre adresy IP serwerów VPN. Na pewno z użycia wypadły już darmowe programy VPN, które na pewno nie ominą Netflixa. Nawet niektóre płatnie rozwiązania szwankują. Czy ExpressVPN jest w stanie odblokować Netflixa?

Okazuje się, że i tak i nie. Na początku sprawdziłem, czy da radę odblokować amerykańską bibliotekę. Jest to najłatwiejsza biblioteka do obejścia, więc nie spodziewałem się większych problemów. Oczywiście, dał radę za pierwszym razem, gdyż ExpressVPN ma najwięcej serwerów właśnie w USA. Żeby było jasne, nie było tak, że zadziałały wszystkie i jest to w pełni normalne. Trzeba zakładać, że 8 na 10 serwerów zadziała z Netflixem. Połowa sukcesu już za nami, ale nie zapominajmy o tym, że VPN może też przecież słabo radzić sobie z samym odtwarzaniem wideo. Muszę jednak przyznać, że ExpressVPN w tej kwestii spisuje doskonale i oglądanie seriali, nawet w jakości HD przebiega bez żadnych zacięć. Jeżeli jakieś się zdarzą, będzie to prawdopodobnie wina dostawcy internetu. Wyczytałem, że ExpressVPN deklaruje, że jeżeli napotkasz jakiekolwiek problemy z odtwarzaniem Netflixa, to zwróć się do pomocy technicznej, która dołoży wszelkich, aby pomóc. Osobiście nie miałem okazji wyjaśniać problemów z Netflixem, lecz jeśli to prawda, to jest to duży plus dla firmy.

A jak wygląda odblokowywania polskiego Netflixa? Niestety, odblokowanie polskiej biblioteki Netflixa niestety nie zadziałało z polskimi serwerami. Przyznam, że w tym względzie jestem rozczarowany, bo w wielu rankingach najlepszych VPN do Netflixa to właśnie ExpressVPN góruje. No cóż, często nie są osadzone one w polskiej rzeczywistości i kupując VPN z zamysłem używania go za granicą, by oglądać serwisy streamingowe, lepiej upewnić się dwa razy. W związku z tym, lepszą opcją będzie Surfshark, z którym odblokowanie polskiego Netflixa jest to możliwe.

Kliknij i przejdź do ExpressVPN, by oglądać Netflixa USA

Funkcje bezpieczeństwa i prywatności. Wystarczające?

Prywatność i bezpieczeństwo programu VPN to skrajnie ważna kwestia. Znaczna część osób korzysta z VPN właśnie po to, by mieć nieco więcej anonimowości w sieci. To dlatego VPNy stają na rzęsach, by zapewnić jak najwięcej prywatności, i aby klient nie miał w tej kwestii żadnych wątpliwości i mógł korzystać z internetu ze spokojną głową.

Zaczynając od szyfrowania, ExpressVPN postanowił pójść o krok dalej i do szyfrowania AES-256 dodał klucz RSA-4096 key oraz uwierzytelnianie SHA-512 HMAC. Taka mieszanka sprawia, że nie jest możliwe złamanie tego szyfrowania i w mojej opinii to najwyższy poziom zabezpieczeń. Gdyby tego było mało, to możemy liczyć na jeszcze jedną warstwę ochronną. Jest to Perfect Forward Security, który działa tak, że przypisuje Ci nowy klucz za każdym razem, gdy łączysz się z VPN i co godzinę zastępuje go nowym. Te 60 minut to maksymalny czas sesji, w którym cyberprzestępca może przebywać w Twoim systemie,

Przechodząc do zakładki opcji, możemy z łatwością przejść do protokołów, które determinują, w jaki sposób dane są przekierowywane przez połączenie. Każdy protokół nieco się od siebie różni. Aby nie przysparzać nikomu bólu głowy, ExpressVPN automatycznie wybiera najlepszy możliwy protokół i radziłbym zaufać temu wyborowi i nic nie zmieniać. Jak możecie zobaczyć na screenshocie poniżej, mamy na przykład protokół UDP-OpenVPN, który będzie prawdopodobnie tym automatycznym wyborem, gdyż łączy ze sobą szybkość i bezpieczeństwo (jest też wspierany na iOS). Jeżeli macie problemy z szybkością, możecie też przerzucić się na pozostałe TCP-OpenVPN lub L2TP/IPsec. Nie radziłbym tego, ponieważ gdy je sprawdzałem, wcale nie dodały szybkości mojemu połączeniu.

Nawet niewielki błąd w konfiguracji VPN może skutkować tym, że Twój adres IP, Twoje żądanie DNS lub dostawca internetu zostaną bez Twojej wiedzy udostępnione. Aby sprawdzić, czy ExpressVPN temu przeciwdziała i jest odporny na wycieki, uruchomiłem test na stronie www.dnsleaktest.com, w której ExpressVPN nie wykazał żadnego wycieku i moje dane są ukryte. Można więc surfować bezpiecznie.

Na oficjalnej stronie ExpressVPN można przeczytać, że do działania ich serwerów VPN jest wykorzystywana technologia TrustedServer.

Dzięki TrustedServer, ExpressVPN uniemożliwia systemowi operacyjnemu i aplikacjom zapisywanie danych na twardym dysku. Zamiast tego serwer działa wyłącznie na pamięci ulotnej lub RAM. Ponieważ pamięć RAM wymaga zasilania do przechowywania danych, wszystkie informacje na serwerze są wymazywane za każdym razem, gdy jest wyłączane i ponownie włączane – chroni to jednocześnie dane, jak i powstrzymuje potencjalnych intruzów.

Z tego co się orientuję, jest bardzo niewiele VPNów, które do działania serwerów wykorzystują RAM.

ExpressVPN wykorzystuje też kill switch. Co ciekawe, w programie nie znajdziemy nigdzie tej nazwy. Jest tylko opcja zatrzymania ruchu internetowego, gdy niespodziewanie VPN zostanie zamknięty. To jest właśnie kill switch, który powinien być zaznaczony. W przeciwieństwie do NordVPN ExpressVPN domyślnie go włącza, dlatego nie musimy wykonywać dodatkowych czynności. Kill switch to bardzo przydatna funkcja, gdyż przeciwdziała przypadkowym wyciekom naszych danych.

Czymże w dzisiejszych czasach jest VPN bez polityki „zera logów”? Ta polityka oznacza, że VPN nic o nas nie wie. I o to chodzi. Przejawia się to tym, że ExpressVPN nie rejestruje poufnych danych. Oto screenshot z oficjalnej strony.

Express zbiera z kolei niektóre mniej ważne informacje jak:

  • Aplikacje i wersje aplikacji zostały pomyślnie aktywowane
  • Daty (nie ilość razy) Twoich połączeń z usługą VPN
  • Wybór lokalizacji serwera VPN
  • Łączna ilość danych (w MB) przesłanych dziennie

Ale na szczęście nie są ta informacje, które pozwalają dopasować osoby do zachowań w sieci i jak mówi VPN, te dane służą do rozwiązywania problemów technicznych.

Wspomniałem na początku o tym, iż siedziba firmy ExpressVPN znajduje się w Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. To również ma bardzo duży związek z prywatnością. Otóż ta lokalizacja sprawia, że ExpressVPN nie jest zobowiązany do ujawniania danych swoich klientów nikomu z zewnątrz. Kupując VPN, zostawiamy bowiem na przykład nasz adres e-mail bądź końcówkę numeru karty kredytowej, co jest już poufne. Żaden rząd ani organizacja nie mogą zmusić ExpressVPN do ujawnienia tych informacji. To dobra wiadomość. Jest jeszcze kilka firm, które wybierają na swoją siedzibę bardziej egzotyczne kraje, by móc przekonać do siebie więcej użytkowników. Gdyby ExpressVPN był zlokalizowany na przykład w USA, Kanadzie, czy w Wielkiej Brytanii, to firma musiałaby ujawnić dane o klientach rządowi, a tak poziom naszej prywatności jest zdecydowanie wyższy. Brytyjskie Wyspy Dziewicze to raj prywatności.

Wiele programów VPN, aby wyróżnić się na tle innych, wymyśla nowe rozwiązania. Jednym z nich są dodatki antywirusowe, które blokują również reklamy w przeglądarce, co jest bardzo przydatne. ExpressVPN niestety nie jest wyposażony w tego typu dodatek. O ile bloker reklam może być zbędny, bo wystarczy tylko zainstalować rozszerzenie w przeglądarce, to dodatek antywirusowy mógłby się przydać. Oczywiście nie mówię o bardzo zaawansowanym narzędziu, które usuwałoby wszystkie wirusy, ale o takim jak na przykład w NordVPN, gdzie jesteśmy ostrzegani o teoretycznie szkodliwej stronie.

Miałem już zjechać ExpressVPN i napisać, że twórcy programu zapomnieli o tak ważnym narzędziu, jakim jest Split Tunneling. Gdy nagle zobaczyłem, że w zakładce „general” na dole mamy taką opcję. Nie wiem dlaczego ją przeoczyłem. Może to przez tę kolorystykę… W każdym razie, o Split Tunneling nie zapomniano, co uprawnia Cię do tego, byś mógł wybrać aplikacje na komputerze lub telefonie, które mają być zawsze objęte połączeniem VPN oraz aplikacje, które nigdy nie mają być obejmowane VPNem.

Kliknij i zwiększ swoją anonimowość online z ExpressVPN

ExpressVPN nie do torrentów?

Co musi mieć dobry VPN, by okrzyknąć go ponadprzeciętnym? Szybkość, bezpieczeństwo, prywatność. Do tego grona dorzuciłbym jeszcze wsparcie torrentów. Niektóre programy VPN mają specjalne serwery, które są zoptymalizowane pod P2P pod względem szybkości oraz bezpieczeństwa.

Trochę się zdziwiłem tym, że żaden serwer ExpressVPN nie ma nigdzie obok oznaczenia „P2P”, tak jak jest to w przypadku konkurencyjnych programów. Czy to oznacza, że ExpressVPN nie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli myślisz o pobieraniu torrentów?

Zależy jak na to patrzeć. Poprzez ExpressVPN na pewno można pobierać torrenty, lecz nie mamy pewności, że szybkości będą odpowiednie oraz poziom zabezpieczeń będzie zawsze najwyższy. Oczywiście, możliwość płatności bitcoinem, brak przechowywania logów i inne funkcje bezpieczeństwa mogą sprzyjać P2P, lecz nie ma tutaj tego, do czego przyzwyczaił na przykład Surfshark, czyli pełna optymalizacja pod P2P.

Myślę więc, że nawet brak oznaczenia P2P nie skreśla ExpressVPN i pobieranie torrentów za jego pomocą jest możliwe, gdyż program jest szybki, a co najważniejsze bezpieczny.

Na jakie urządzenia można zainstalować program?

ExpressVPN jest kompatybilny z najpopularniejszymi systemami i nikt nie będzie pokrzywdzony. Można zainstalować go na:

  • Windows
  • Mac
  • iOS
  • Android
  • Linux
  • Chromebook
  • AppleTV
  • Playstation
  • Xbox
  • Google Chrome
  • Mozilla Firefox
  • Router Wi-Fi
  • Kindle Fire
  • Nook HD
  • Surface RT

Jak widać, trochę tego sporo. Jeden zakup subskrypcji uprawnia nas do zainstalowania ExpressVPN na maksymalnie pięciu urządzeniach. To na pewno lepiej niż trzy urządzenia (tak jak było to niedawno). 5 urządzeń na jednej subskrypcji to i tak mniej niż na przykład w NordVPN (6) lub Surfshark, który w ogóle nie ogranicza użytkownika i można go zainstalować na tylu urządzeniach, na ilu się chce. Oczywiście limit 5 połączeń można nieco rozszerzyć, instalując VPN na routerze Wi-Fi i wówczas każdy użytkownik sieci domowej może mieć zmieniony adres IP. To dobra opcja, gdyż wówczas chronimy nielimitowaną liczbę urządzeń i również takie, które z pewnym względów nie mogą mieć zainstalowanego VPNa.

Proces zakupu i instalacji ExpressVPN to bułka z masłem

Zakup i instalacja ExpressVPN nie jest trudny i wygląda dość standardowo, z niewielką różnicą w porównaniu do innych programów.

  1. Na początku przechodzimy do oficjalnej strony programu, klikamy „Zdobądź ExpressVPN” i wybieramy plan cenowy. Wszystkie mają te same funkcje.
  2. Teraz podajemy e-mail i wybieramy metodę płatności.

3. Gdy płatność przebiegnie pomyślnie, wyświetli nam się kod, którego najlepiej skopiować do notatnika, gdyż to właśnie nim będziemy logowali się do naszego konta ExpressVPN.

4. Możemy pobrać ExpressVPN, wybierając nasz system operacyjny. Gdy chcesz pobrać VPN na telefon, pobierz ExpressVPN z Google Play/App Store lub z oficjalnej strony i zaloguj się kodem skopiowanym przez Ciebie.

5. Zacznie się pobieranie, a późniejsza instalacja jest bardzo prosta i przebiega ona standardowo.

6. Zaloguj się kodem i gotowe!

By połączyć się z najszybszym serwerm, klikamy włącznik

A pełną listę serwerów i ustawienia znajdziesz w menu w lewym górnym rogu.

Interfejs zarówno w Windowsie jak i Androidzie oceniam jako intuicyjny i bardzo przejrzysty. Na środku jest bardzo łatwo dostrzegalną włącznik, który jest najważniejszym przyciskiem, łączącym nas z serwerem, który na chwilę obecną będzie najszybszy dla nas. Poniżej umieszczono nazwę tego serwera i historię używanych lokalizacji. U góry możemy wejść do menu, skąd będziemy mogli mieć dostęp do wszelkich ustawień programu.

Obsługa techniczna zasługuje na pochwałę

Gdybyś miał jakieś problemy, zawsze na straży stoi pomoc techniczna. W końcu jest to część ceny ExpressVPN i chcemy, by ta kwestia była nienaganna. Czy na pewno tak jest?

ExpressVPN to czołówka, jeśli chodzi o responsywaność. Możemy napisać do konsultanta na live chacie. Chat jest dostępny 24/7 i nie musimy długo czekać w kolejce. Aby zadać szybkie pytanie na temat dostępności polskiej biblioteki Netflixa, czekałem w kolejce nieco ponad 3 minuty. Konsultant odpisywał mi z taką szybkością, że aż byłem zdziwiony (moim znajomi na Messengerze powinni się od niego uczyć). Live chat jest dostępny w kilku językach, między innymi po angielsku, niemiecku i hiszpańsku. Nie ma niestety polskiej wersji. Poprzez live chat jest możliwość poproszenia o zwrot pieniędzy, który powinieneś dostać bez problemu.

Można również napisać e-mail, lecz jeśli zależy Ci na czasie, to raczej tego nie rób. Odpowiedź przyjdzie w minimum 4 godziny. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

No i te ceny…

Dla wielu osób cena programu VPN to bardzo ważny czynnik. Z pewnością nie powinniśmy jej stawiać na pierwszym miejscu, ale różnica w czołowych programach VPN jest widoczna i wybierając odpowiedni, możemy sporo zaoszczędzić.

ExpressVPN oceniłbym jako drogi program. Jego pakiety kształtują się następująco:

Miesięczny i 6-miesięczny pakiet są naprawdę drogie. $8.32 za pakiet roczny to również sporo. Największa konkurencja wygląda ma ceny na takim poziomie:

Surfshark

NordVPN

Jak widać, ExpressVPN to najdroższy z wielkiej trójki VPNów.

Pamiętajmy, że gdyby program nie przypadł nam do gustu, mamy 30 dni od daty zakupu na poproszenie o zwrot pieniędzy.

ExpressVPN można zakupić bezpiecznie na kilka sposobów, z bitcoinem na czele.

Czy warto kupić ExpressVPN?

ExpressVPN to z pewnością bardzo szybki program z dużą liczbą serwerów i wzorowymi zabezpieczeniami prywatności, więc jeżeli właśnie na tym Ci zależy, to warto go kupić. Ma też sporo wad jak na przykład brak polskiej wersji Netflixa, brak dodatku antywirusowego, no i przede wszystkim cena.

Czy są lepsze alternatywy? Myślę, że tak i dużo tańszą i w mojej ocenie lepszą jakościowo jest Surfshark. Odblokowuje polską bibliotekę Netflixa, jest szybki, bezpieczny i blokuje reklamy. Według mnie to najlepszy VPN w 2020 roku. Możesz przejść do strony programu tutaj.

Ocena: 9/10

Co w ogóle oznacza skrót „VPN”?

Zapewne większość z nas kojarzy słowo „VPN”, jednak czy wszyscy wiemy, co to słowo oznacza? VPN to akronim angielskich słów Virtual Private Network. Można więc łatwo przetłumaczyć to jako wirtualna sieć prywatna.

Mówiąc prosto, VPN oferuje użytkownikom wirtualną sieć, aby Ci mogli bezpiecznie i anonimowo używać internetu. Nadrzędny cel każdego programu VPN to zapewnienie prywatnego łącza i zapobieganie udostępnianiu naszych danych do sieci.

Jak dokładnie działa VPN?

Niezależnie jaki program VPN pobierzesz. Czy jest to NordVPN, PureVPN, ProtonVPN, czy jeszcze inny. Istota działania każdego z nich jest dokładnie taka sama.

Gdy uruchomisz VPN po raz pierwszy, ukazuje Ci się mapa świata. Na tej mapie w wielu lokalizacjach i w wielu krajach zaznaczone są różne miejsca. Te miejsca to nic innego jak symbole serwerów prywatnych, jakie posiada program VPN. Gdy klikniesz na taki serwer, to automatycznie się z nim połączysz i wtedy zaczynają się małe czary-mary.

W tym momencie Twoje połączenie internetowe, zamiast przechodzić tylko przez serwer Twojego dostawcy internetu, przechodzi jeszcze dodatkowo przez wybrany przez Ciebie wirtualny serwer. Ten wirtualny serwer jest ostatnim przystankiem przed tym, jak Twoje połączenie dotrze do serwera jakiejś strony internetowej.

Dzięki temu, że strona internetowa, którą chcesz odwiedzić, odczytuje zawsze adres IP tego ostatniego serwera, który się z nią połączył, to w rzeczywistości odczytuje ona adres serwera VPN, a nie Twój prawdziwy. Mówiąc krótko, VPN niejako osłania serwer Twojego dostawcy internetowego, gdzie znajduje się Twój prawdziwy publiczny adres IP i zastępuje go swoim.

Aby Ci to lepiej zobrazować, przygotowałem schemat opisujący, jak wygląda Twoje połączenie normalnie, a jak poprzez VPN.

jak działa VPN

Czerwone strzałki symbolizują, że Twoje łącze nie jest szyfrowane. Gdy korzystasz z internetu normalnie, Twoje połączenie teoretycznie jest podatne na zagrożenia. Zielone strzałki z kolei symbolizują zaszyfrowane połączenie. Nie dość, że VPN maskuje Twoje IP, to jeszcze szyfruje połączenie, aby na przykład nie pokazywać stron, na jakie wchodzisz Twojemu dostawcy internetu lub ochronić Cię, gdy korzystasz z publicznych sieci Wi-Fi.